Żydzi Królestwa Polskiego w dobie Powstania Listopadowego
- Add feedback:
- Manufacturer: Coryllus - Klinika Języka
- Weight: 0.34 kg
-
Availability:
Kilka egzemplarzy
-
Price history
- 40.00 zł
Ignacy Schiper
Żydzi Królestwa Polskiego w dobie Powstania Listopadowego
252 strony formatu A5 (15 x 21,5 cm). Broszura klejona, oprawa miękka.
Klinika Języka, wyd. I, Szczęsne 2025
ISBN: 978-83-67044-47-9
Ignacy Schiper
Żydzi Królestwa Polskiego w dobie Powstania Listopadowego
252 strony formatu A5 (15 x 21,5 cm). Broszura klejona, oprawa miękka.
Klinika Języka, wyd. I, Szczęsne 2025
ISBN: 978-83-67044-47-9
...w dzbanie jeziora drzemie chłód niebieski
i usta mówią to, co widzą oczy.
Światło szeleści, zmawiają się liście
na baśń, co lasem jak niedźwiedź się toczy...
(Tadeusz Nowak)
Historia nie musi być nudna. Historia może być (i jest) pasjonująca, jeśli tylko podać ją w odpowiedniej formie.
* * *
Jakie było położenie gospodarcze tej blisko 400.000-ej masy żydowskiej w przededniu i podczas powstania? Nie posiadając cyfr statystycznych o strukturze gospodarczej Żydów z tej epoki, cytujemy kilka charakterystycznych uwag, jakie dały się słyszeć w tym czasie. Oto co pisze o nich hr. Antoni Ostrowski, który podczas powstania starał się w stosunku do Żydów odegrać rolę Lafayetteʼa: „Zaledwie im (tj. Żydom) wegetować wszędzie dozwolono – czytamy w jego „Pomysłach o potrzebie reformy towarzyskiej” – los Żydów od fantazji rządzących zależał. Przepędzano ich ze wsi do miast, z miast mniejszych do większych; w miastach zaś z jednej ulicy na drugą; oznaczano, po wiele familii, głów, może się mieścić w pomieszkaniu jakim, pod tymi lub innymi warunkami trudnić się zarobkami, wszędzie Żydów niżono, niepokojono, nigdzie im nie podano szczerze, z dobrą wiarą środków do wybrnięcia z niedoli”. Obraz przeważającej liczby Żydów – podkreśla Ostrowski – „niestety ujmującym nie jest”. Większość to „prawdziwi północny Lazzaronis, z przebiegów i zabiegów swych bardzo nieobfite zbierają zyski; zaledwie, że głód swój opędzić są w stanie i zapłacić ⅕, czasem ⅓ część komornego… wegetują od dnia do dnia o kawałku chleba… Z podłego i nędznego zarobku zbiera Żyd i formuje sobie kapitalik 100-200 zł, z którym się puszcza na mały handel przekupnika, kramarszczyzny; jeżeli przekupnika, idzie na wsie, tam od włościanina kupuje to kurę, to jaja, to trochę zboża, poddaje mu za to to soli, to innych wiktuałów miejskich i wraca do miasteczka, sprawować nowego rodzaju monopolizm. Jeżeli się Żyd wyższego dorobi kapitału, 1000-2000 zł, na wyższą też skalę jest przekupnikiem
Ask a question about the product. Our team will be happy to provide a detailed answer to your inquiry.


Polish